Biografia artystyczna

Katarzyna Czajka

(ur. 28 lipca 1959), członek Związku Artystów Plastyków Polska Sztuka Użytkowa, od najmłodszych lat przejawiała zdolności plastyczne. Sytuacja życiowa uniemożliwiła jej wybór studiów zgodnych z zainteresowaniem i zmusiła do podjęcia innej drogi zawodowej. Jednak pasja tworzenia towarzyszyła jej stale, pozwalając wykreować określony proces twórczy, który doprowadził do tworzenia różnymi technikami, ale zawsze z konsekwencją dążąc do przekazania przesłania, jakie sobie zamierzyła. Poznała proces tworzenia witraży, które przez światło i kolor zawsze ją fascynowały. Jednak dopiero pobierając nauki w pracowni profesora Stanisława Tworzydło, poznała tajniki malowania, rzeźbienia ceramicznego, estampażu i wiele innych technik, które dały jej szerszy pogląd na sztukę. Pobierała nauki rysunku w pracowni Doroty  Łacek-Gorczycy i Marzeny Turek-Gas.

Szklane rzeźby

Katarzyna Czajka – coś o sobie…


Moja kolekcja manekinów to była szansa na wyrzucenie z siebie smutku, rozczarowania, pewnej rozpaczy z bezradności.
Miałam okres zamknięcia się na ludzi i na świat. Rozczarowali mnie….
Myślę, ze poprzez stworzenie czegoś bardzo osobistego można wiele powiedzieć nie mówiąc.
Zresztą długo nie mogłam mówić i nie mówiłam nic, unikałam rozmów na ten temat, nawet teraz jeszcze nie jestem gotowa tak do końca wyrzucić z siebie tego co myślę i czuję, tego jak bardzo mnie zawiedli ludzie, wtedy gdy ich najbardziej potrzebowałam….. .Zawsze znajdowałam  w sobie siłę do myślenia, że jest jeszcze szansa dla ludzi , aby okazali swoją inną twarz, do naprawienia krzywd, do innego człowieczeństwa.
Że jest szansa też dla mnie….
Przełomem dla mnie było stworzenie pierwszego manekina, który symbolizuje moje odradzanie się, moje otwarcie na świat.
Patrzę na niego z daleka i widzę  okna, światło coraz jaśniejsze, ale i te ciemne strony życia, skrywane za zasłonką obłudy?
Potem powstała cała seria, wyrzucając z siebie to wszystko co czuję i myślę tworzyłam każdego osobno myśląc, jak są inni, a jak bardzo podobni.
Człowiek to bezradna istota, jesteśmy w tłumie, a wciąż sami.
Z nostalgią wspominam czasy, gdy jeszcze miałam nadzieje na razem znaczy twórczo, że razem znaczy  wzajemnie, że razem znaczy dla wszystkich to samo.
Dzisiaj widzę, że każdy z nas to taki samotny w tłumie manekin, nie możemy się wziąć za ręce, manekiny nie mają ich, a głowy nafaszerowane myślami zamknięte są i skute metalem.
Człowiek składa się z takich małych, kruchych cząsteczek, a każda cząsteczka  jest tak ważna , że nie ma szans na istnienie bez choćby jednej z nich.
My ludzie też stanowimy całość, ale co się stało, że jesteśmy jak te manekiny, stoimy jak słupy soli, nie mówiąc …..krzyczą stojąc w szeregu bezradnie.
Samotność …..w tłumie i bezradność.
A może i ja zawiodłam  ?
Ale nadchodzi chwila, gdy pojawia się nadzieja, rozświetla się wnętrze, ukwieca i może jest jeszcze szansa na porozumienie, taka, która uskrzydla….
Jesteśmy piękni, nawet tacy zapatrzeni w siebie, tacy inni.
To się nazywa nadzieja……

Katarzyna Czajka  - Something about yourself…


My mannequin collection was a chance to release the sadness, the disappointment inside me, a kind of despair caused by helplessness.
I went through a period of locking myself away from people and the world. They disappointed me… .
I believe that by creating something very personal one can say a lot by not saying anything.
It’s a fact that I couldn’t  speak for a long time and I didn’t say anything, avoiding conversations on this topic, even now I’m not ready to completely express what I think and feel inside, how much people failed me when I needed them the most… . I always found the strength inside to think that there is still hope for people to show a different face, to make everything right, hope for a different humanity.
Hope for me… .
A breakthrough came with the creation of the first mannequin, symbolizing my rebirth, my opening to the world.
I look at it from afar and I see windows, a light getting brighter, but also the dark  sides of life, hidden behind the veil of hypocrisy.
Then a whole series was created. Expressing everything I feel and think, I created every single one separately, thinking about how different, and yet how similar they were.
A man is a helpless creature, we are in a crowd, yet lonely all the time.
With nostalgia do I recall the times when I still had hope that together means creatively, that together means mutually, that together means the same to everyone.
Today I can see that each of us is like a mannequin, lonely in a crowd; we cannot hold each other’s hands, mannequins don’t have them, while their heads, stuffed with thoughts, are locked and bound in metal.
A man consists of such small, fragile pieces, and each piece is so important that there is no chance to exist without even one of them.
Us, humans, we are also one, but why are we like those mannequins, standing like pillars of salt, without a word… screaming, helplessly standing in a row.
Loneliness… in a crowd, and helplessness.
Maybe I failed, too?
However, there is a moment, when hope comes, lighting up the inside,  flowering it, and maybe there is still hope for understanding, one that adds wings…
We are beautiful, even with our eyes fixed on ourselves, even if so different.

This is what they call hope…

Początkowo tworzenie szklanych rzeźb, manekinów stało się jej największą pasją. Czerpiąc z XIX-wiecznej metody Louisa Comfort Tiffany’ego – swojego przewodnika po sztuce, zmieniła spojrzenie na ten rodzaj sztuki.

Katarzyna Czajka z wnikliwością lubi wpatrywać się w prace Marca Chagalla. Podobnie jak ten wielki twórca, artystka rozumie znaczenie szkła i przenikającego przez nie światła.
Fascynuje ją twórczość Tamary Łempickiej, której motto często powtarza „Żyję na marginesie społeczeństwa, więc reguły normalności nie mają do mnie zastosowania”. Używa w swojej twórczości multiplikacji, jak Magdalena Abakanowicz, dając jednak swój mocny sygnał nie zgadzania się na obecny porządek świata lub jej nie pasowania do niego.

Wielu twórców miało wpływ na działania artystyczne Katarzyny Czajka, a wśród nich również Pablo Picasso, kiedy mistrz przenosił w stylu kubistycznym kształty trójwymiarowe na dwuwymiarowy plan, czy Chuck Close, gdzie każdy maleńki fragment dzieła staje się osobnym obrazem. Nowatorstwo i unikalna wartość witraży Katarzyny Czajka wyraża się przede wszystkim w tym, że zaczęła tworzyć prace trójwymiarowe, przestrzenne, rozświetlone. Forma i technika, jakiej używa jest niezwykle czasochłonna. Mimo to artystka ma na swoim koncie wykonanie ponad dwudziestu manekinów. Manekiny to dzieła najbardziej osobiste, głęboko odwołujące się do życia i roli kobiety w społeczeństwie. Prezentuje je jako Ożywioną Instalację Manekinów dając przekaz, jak bardzo ważne jest, abyśmy nie stali jak słupy soli, tylko patrzyli na siebie nawzajem, na nasze potrzeby i działali razem. Protestuje przeciwko samotności i bezradności człowieka w tłumie.

Katarzyna Czajka jest artystką tworzącą dzieła mocno zaangażowane społecznie. W konsekwencji

swoich działań w pewnym momencie dodatkowo poświęciła się działalności charytatywnej. Założyła Fundację Godnie Żyć, zorganizowała Konkurs Miss po 50ce, aktywizujący społecznie i zawodowo osoby zagrożone wykluczeniem zawodowym i społecznym. Napisała książkę „Zostać miss… miss po 50ce”, opisując historie spotkanych kobiet, które przeszły swoją drogę ku lepszemu życiu. Pomaga osobom bezdomnym oraz Polakom z Donbasu.

Katarzyna Czajka od lat poszukuje formy, dla wyrażenia istoty człowieczeństwa i bycia sobą mimo wszystko. Zwraca uwagę na los każdego człowieka w powiązaniu ze społeczeństwem. Poprzez multiplikację swoich prac wręcz krzyczy, wzywa na pomoc, ale ona nie nadejdzie z zewnątrz. Twierdzi, że ona jest właśnie w nas, tylko jak ją znaleźć?…

Jej prace to sztuka adoptowalna i tak ją wprost należy traktować.

Jest autorką nowej książki pod roboczym tytułem „Książka o miłości-kolor czerwony”, w której opisuje historię dwóch kobiet, kumulując w tych postaciach wiele historii, które usłyszała od napotkanych ludzi. Lubi słuchać, ale ma przesyt tzw. „złych” wieści. Opisuje spotkanych ludzi, związanych z kulturą i sztuką, pod wspólnym tytułem: „Najlepsze z życia”, wydanych przez MMK. Rozpoczyna prace nad nowym projektem ‘Warszawa i ja” jako współtwórca strony promującej Warszawę, warszawiaków i osoby przybywające do stolicy Polski.

Jednocześnie maluje z miłości do ludzi, co jest wynikiem jej przemyśleń na temat niesprawiedliwości społecznej, smutku nad stereotypowym myśleniem o ludziach, którzy sobie nie radzą w życiu, nad odrzuceniem i … szczęściem.

Tak stworzyła kolekcję czerwonych obrazów olejnych „Z miłości do…” ( 2015) prezentowanych już wielokrotnie w kilku miejscach w Warszawie. Wychodzi ze swoją sztuką do ludzi, wielokrotnie prezentując ją w nietypowych miejscach, nawet na ulicy.

„Garbus-dzieci kwiaty” – rozpoczęty szklany samochód, to jej wielkie dzieło, poprzez które prosi, aby świat na chwilę stanął. Widzi jak świat pędzi i nie zgadza się z tym kierunkiem. Chce powrotu do dawnych wartości. Chce, aby to znowu człowiek był najważniejszy.

Serią „Pokochać siebie” ( 2016), jaką stworzyła malując samą siebie, pragnie przekazać społeczeństwu, że potrzebne są zmiany, ale każdą zmianę należy rozpocząć od siebie. Początkiem tych zmian ma być właśnie pokochanie siebie, zaakceptowanie siebie, nawet z wadami, z przywarami i dopiero potem praca nad sobą, a nie najpierw „nad innymi”.

Wiosną 2016 r. zakończyła prace – trwające niespełna rok – nad serią 100 obrazów olejnych ( wielkość każdego obrazu 130×160 cm) przedstawiających kwiaty polskie w kolorach przeważających bieli i czerwieni. Zafascynowana twórczością Chucka Close, odwraca sytuację – maluje 100 obrazów, które zestawia w jeden wielki obraz zatytułowany „Biało-czerwona miłość Katarzyny Czajka – przemyślenia”.

Wydźwięk tego projektu jest kontynuacją przesłania i przekazu „Ożywionej Instalacji Manekinów” oraz „Garbusa-dzieci kwiaty”, jej buntu przeciwko samotności i bezradności człowieka w tłumie i tęsknoty za przemijającymi wartościami. W swojej twórczości bardzo często podkreśla konieczność pokochania siebie jako podstawowy warunek akceptacji własnej osoby, a przez bycie cząstką lokalnej społeczności, również  współistnienia i współdziałania z innymi, pomimo różnic.

Tworzy serię obrazów „Być Kobietą…”. To akty kobiet podczas wykonywania różnych czynności.

Katarzyna Czajka bierze udział w projekcie Żanny Gierasimowej. Aktualnie trwają próby do przedstawienia teatralnego „Bezuki 2”, w którym gra samą siebie pod pseudonimem Leonardo.

Artystka prezentowała swoje prace również podczas Fashion Week w Łodzi (maj 2011) oraz na targach w Warszawie, Niemczech, Dubaju i Kazachstanie oraz w Paryżu. Prace Katarzyny Czajka można było również zobaczyć w reportażach francuskiej telewizji TV 5 MONDE, rosyjskiej telewizji Rossija Kultura oraz niemieckiej telewizji Deutsche Welle.

Otoczona rodziną i przyjaciółmi znajduje w sobie niezwykłe pokłady dobrych uczuć i kreatywności, aby pokazać sobie i innym, szczególnie kobietom, że każdy moment w życiu jest właściwy, aby zacząć coś nowego, w zgodzie ze sobą i dla innych.

Malarstwo

Tytuł:

Ja pokocham siebie, o tak

olej na płótnie, 2016


ZOBACZ WIĘCEJ

 

Książka na prezent

Tytuł:

Ciągle leżę

akryl 100 x 80 cm


ZOBACZ WIĘCEJ

 

Artystyczne gadżety

Tytuł:

Biało-Czerwona Miłość 099 ze 100

olej na płótnie 130 x 160 cm


ZOBACZ WIĘCEJ

 

Katarzyna Czajka pracuje dla DORUM ART Fabryka Kształtów i Barw gdzie regularnie wystawia swoje prace. Skontaktuj się z artystką: